SZKOŁA DA SIĘ LUBIĆ Społeczne Liceum Ogólnokształcące Nr 23 w Pruszkowie zostało założone w 1991 roku przez Pruszkowskie Społeczne Towarzystwo Oświatowe.
Pierwszym dyrektorem był, nieżyjący już niestety pan Bogdan Szewczyk, który zadbał o dobór kadry pedagogów i otwarcie młodzieży na wychowanie i kulturę fizyczną. Po jego odejściu funkcję kierowania Szkołą powierzono panu Józefowi Wrońskiemu - konsekwentnemu matematykowi.
Najdłużej przewodzi Szkole obecny dyrektor pan Ryszard Zacharski, który dokonał gruntownego remontu budynku, zorganizował pracownie komputerową i rozszerzył ofertę edukacyjną zapewniając uczniom możliwość indywidualnego rozwoju.
Wyrazem tego są osiągnięcia naszych uczniów choćby w ostatnich latach:
- Zespół z klasy IV (Paulina Lipińska, Adam Kędzierski, Piotr Skrzypowski) zajął II miejsce w Powiatowym Konkursie Historycznym w 2003 roku.
- Uczennica kl. II, Kasia Gaik- zdobyła III miejsce w powiecie i brała udział w międzypowiatowym finale Konkursu Wiedzy o Unii Europejskiej (2003 r.)
- Znakomite zespoły strzeleckie już kilkakrotnie zdobywały laury w zawodach organizowanych przez Zarząd Powiatowy LOK. Bezkonkurencyjna okazała się drużyna dziewcząt (Anna Roefler, Anna Makowska, Sylwia Kosińska) w pojedynkach strzeleckich.
Możemy też być dumni z naszych absolwentów np. Iwony Paradowskiej i Anny Wiśniewskiej- absolwentek wydziału prawa Uniwersytetu Warszawskiego, Tomasza Sutkowskiego - lekarza stomatologa, Julity Wojcieszek - absolwentki SGGW Wydziału Nauki o żywieniu i Konsumpcji, czy Pawła Wieczorka wyróżniającego się studenta na Wydziale Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego i wielu, wielu innych.
Ciekawą inicjatywą naszej młodzieży jest utworzenie pierwszej w okolicy gazety integrującej „Hyde Park”, która (jak nazwa wskazuje) ma stanowić miejsce swobodnych wypowiedzi i dyskusji młodej nacji na ważne dla niej tematy.
Te i inne osiągnięcia byłyby niemożliwe bez opieki i współpracy nauczycieli, którzy starają się promować i wspierać każde dobre zamierzenia uczniowskie. Przykładem może być praca profesjonalnej malarki, pani Aliny Dorady-Krawczyk, która potrafi (zarówno na lekcjach, jak i w prowadzonym przez nią klubie plastycznym) wydobywać zdolności i pomysły tkwiące, okazuje się, w prawie każdym młodym człowieku.
A codzienna praca w szkole?
Nie posiadamy sali gimnastycznej, ale młodzież może (nieodpłatnie) korzystać z zajęć fitness, siłowni, hali Znicza lub basenu.
Dyrektor Zacharski szczególnie dba o wysoki poziom języków obcych. Język angielski (w wymiarze 6 godz. tygodniowo) i język niemiecki (w wymiarze 3-4 godz. tygodniowo) gwarantują nawet „opornym uczniom” solidne podstawy. Kilku- kilkunastoosobowe klasy, pedagodzy o wysokich kwalifikacjach - to szansa na zindywidualizowaną pracę uczniów, zróżnicowane tempo przyswajania wiedzy, aktywne uczestnictwo w każdej lekcji.
Ale najważniejsza w tej szkole jest panująca w niej atmosfera - życzliwość, spokojne podejście pedagogów nawet do trudnych problemów wychowawczych czy „naukowych”, częste (w miarę potrzeby) kontakty wychowawców z rodzicami dają poczucie komfortu psychicznego. Nie spotyka się też ataków agresji czy choćby dokuczania młodszym kolegom.
Dlatego chętnie przebywamy ze sobą także poza obowiązkowymi zajęciami, czego wyrazem są wspólne dla młodzieży wszystkich klas wycieczki i obozy wakacyjne „pod wodzą” dyrektora Zacharskiego, czy choćby przedświąteczne spotkania całej społeczności szkolnej urozmaicone minispektaklami w wykonaniu uczniów.
Jednym słowem - ta szkoła da się lubić!!!
Wanda Kamińska
Aż trudno uwierzyć, że to te same budynki!
|
|
|
przed remontem
|
po remoncie
|
|